Wniosek po obejrzeniu: starszych od siebie warto słuchać. Jak osoba bardziej zaawansowana wiekowo pisze, że to kupa – trzeba uwierzyć i omijać. Niestety, chciałem być niepokorny jak ten Wildstein z Karnowskim i poświęciłem półtorej godziny… a mogłem wtedy spać, grać, czytać książkę albo po prostu się nudzić.

dh5

     Kolejnym ostrzeżeniem było nazwisko reżysera. Facet zrobił też “egranizację” Maxa Payne. Nie rozpisując się za bardzo: Szklana pułapka 5, czyli “Dzień dobry szklana pułapko”, to jedna, wielka, ciepła jeszcze, parująca kupa. Nie ma ani dobrej historii jak pierwsze trzy części ani nie jest hołdem dla trylogii jak część czwarta. Jest chamską i nieudaną próbą żerowania na sentymentach fanów. Ktoś pomyślał, że wystarczy wrzucić trzy przesadnie długie sceny akcji, fabułę napisaną przez podnieconego czterolatka i Burce’a Willisa, żeby zrobić Szklaną Pułapkę… cóż, nie wystarczy. Widywałem lepsze filmy kategorii B z Lundgrenem albo Dudikoffem. To chyba najlepszy komentarz.

Comments

comments