Po restarcie serii przygód człowieka-pająka zastanawiałem się komu to było potrzebne. Druga część nadal nie odpowiada na to pytanie. Co więcej, znów zaczyna kopiować wzorce poprzedników. Dwójka z Tobey’em Maguire’em była dramatycznie słaba i w podobnie wypada dwójka spod znaku “amazing”. Długo mógłbym pisać o tym co w tym filmie jest złe. Prawie wszystko. Pozytywy wpadają na ekran rzadko i z zaskoczenia. Dwie, może trzy sceny. Niezła Emma Stone, ciekawa Sally Field na trzecim planie i tyle.

amazing-spiderman2-character-banner-600x350

     Reszta to zło. Tzn. może nie zło ale coś zupełnie innego niż bym chciał. Amazing Spider-man 2 to tak naprawdę film dla nastolatków (bardziej 11-12 niż 16) w stylu Zmierzchu ale ubrany dla niepoznaki w komiksowe łaszki. Fabuła kręci się tu wokół dylematu rodem z Beverly Hills 90210. On ją kocha, ona go kocha. Ona chce być razem, on też ale bezpieczniej jest być osobno. Ona zrywa, on jednak kocha, ona też ale wyjeżdża… i tak dwie i pół godziny. Fascynująca historia. Dialogi pisał ktoś, kto na co dzień zajmuje się scenariuszem serialu “Dlaczego ja?”.

     Romantyczne fiu-bździu przerywa co jakiś czas najgorszy czarnych charakter od czasów… niepamiętnych. Niepozorny i społecznie niedostosowany inżynier Max, ma wypadek z węgorzami i dostaje nagle energetycznego kopa. Może strzelać prądem. Nie jest zły do szpiku kości ale próbuje zniszczyć miasto, bo okazał się być “attention whore”, a Spider-man nie poświęcił mu wystarczająco dużo uwagi. To nie żart. Motywacją głównego paskudnika w tym filmie jest zemsta za to, że Parker śmiał zapomnieć jak ów Max ma na imię. Włącza mu się agresor, rozwala dzielnicę i będzie mordować, bo ma dość bycia szarakiem. Żeby był bardziej potężny i przerażający, nie wiadomo jak, nagle dostaje od losu/mutacji zdolność przesyłania się kablami z prądem. Czapki z głów za pomysł. Witki opadają.

electro-selfie-600x350     Kolejna łyżka dziegciu w tej beczce dziegciu (tak, tak) to poziom gry aktorskiej. Aktor wcielający się w rolę głównego bohatera może spokojnie konkurować z takimi talentami jak Izabela Trojanowska (Klan) czy Hayden Christensen (Star Wars Ep 2 i 3). Jego antagonista – Harry Osborn – grany przez Dane’a DeHaana jest tak przerysowany i tandetny, że nie wiem jak on wyszedł poza casting. W jego groźne miny i pełne pogardy spojrzenia uwierzy chyba tylko zahukany sześciolatek. Na koniec Jamie Foxx – facet, który ma Oscara, ma talent, ma wszystko co powinno go trzymać z daleka od takich produkcji. Niestety zagrał, niestety wypadł tak samo źle jak wymienione młokosy.

1395307186

     Dobrze, że prawa do człowieka-pająka ma Sony. Gdyby Spider-man w takiej formie dołączył do Avengersów – film stałby się nieoglądalny. Nawet Thor i cpt. Ameryka (szczególnie z Winter Soldiera) to przy obecnym Parkerze super-interesujące postaci. Nie wiem jaki był zamysł twórców ale druga odsłona Amazing Spider-mana to słabizna. Konwencja komiksowo-młodzieżowo-groteskowa nie zdaje egzaminu. Historia nudzi i usypia. Aktorstwo leży i kwiczy, a efekty specjalne biją po oczach sztucznym i plastikowym CGI. Chyba dostanę filmowej arachnofobii. Zdecydowanie odradzam.

Comments

comments