Świetny przedstawiciel kina ‘dokotletowego’. Wartka akcja, nawiązania do poprzednich odsłon. Fabuła może i niezbyt wyszukana, ale bez przesady. Mówimy o serii, która przecież od początku nie stawia na skomplikowaną historię. To nie Szpieg ani Dobry Pasterz. To kino akcji w czystej postaci. W wielu miejscach przegięte ‘za bardzo’. Najpierw trochę mnie to uwierało ale kilka kolejnych przesadzonych scen jasno daje do zrozumienia, że w czwartej części M:I autorzy poszli już nie po bandzie, a poza nią i sami kpią z własnej konwencji. Wychodzi to na plus, bo człowiek nie uśmiecha się z politowaniem na każdy fikołek Cruise’a. Wręcz przeciwnie. Te wszystkie ewolucje, skoki i wybuchy są wymieszane idealnie i zabawa jest na całego.

migp2

     O aktorstwie w takich filmach się nie wspomina. Scen bohatersko-hamerykańskich znośnie niewiele. Nowa ekipa Ethana Hawka daje radę. Podobało mi się. Spodziewałem się dużo słabszego kina. Warto obejrzeć do posiłku, szczególnie zamiast wiadomości czy kolejnego polskiego serialowego dziadostwa w TV.

migp1

Comments

comments