Ted bierze ślub. Po jakimś czasie (i kryzysie małżeńskim) decyduje się na dziecko. Kiedy ma dojść do adopcji okazuje się, że wobec prawa nadal jest pluszową zabawką, a nie osobą. Misiek, jego kumpel John i niedoświadczona prawniczka ruszają do walki z amerykańskim systemem.

ted22

     Zastanawiam się po co powstają takie filmy? Zagadka dnia. Nie wiem jaki pomysł miał Seth MacFarlane, ale coś konkretnie nie wyszło. Komedia, która nie jest zabawna to zbrodnia na sztuce. Ted 2 bazuje na tych samych gagach co jedynka. Miś lubi zakląć szpetnie, jarać trawę i urżnąć się jak świnia. Właśnie wymieniłem wszystkie dowcipy. Reszta to farsa. Skrzyżowanie żartów o jaraniu jointów z kinem familijnym a’la Disney o 10:00 w sobotę. Do tego miał być chyba jakiś uniwersalny komentarz społeczny.

     Masakra. Nie wiem ile kasy/przysług wisieli MacFarlane’owi Morgan Freeman i Liam Neeson, ale sama ich obecność w tej kupce to skandal. Zaśmiałem się dwa razy podczas całego seansu. Niech każdy krytyk “Milion sposobów jak zginąć na Zachodzie” obejrzy Teda 2. Od razu doceni poprzednią komedię twórcy Family Guya.

Comments

comments