Prawdziwy glina-twardziel zostaje zesłany na prowincję, gdzie z pomocą partnera-fajtłapy ma za zadanie rozwikłać kilka lokalnych spraw. Nie takie super śmieszne jak chwalił jeden znajomy, nie takie średnie jak mówił inny, ale naprawdę mi się podobało. Dobrze skrojone, ciekawie zagrane, humor brytyjski rządzi! W ogóle jakiś taki fajny klimat w tej komedii utrzymuje się od pierwszej do ostatniej ‘wypalcowanej’ minuty. Warto obejrzeć, ból brzucha gwarantowany.

hf

Comments

comments