Jedyne co wiedziałem o tym filmie to, że znajomy ostatnio oceniał i mu się podobało. Zasiadłem więc przed TV z nadzieją na coś niezłego, ale bez balastu rozbuchanych oczekiwań i… jakie zaskoczenie! Wyobraźcie sobie E.T. tylko w wersji dla (starszych) nastolatków i dorosłych. Bez zbędnych i przesłodzonych miłości, czułości, miziania się z kosmitami i świecących palców. Początek przywodzi na myśl przygodowe obrazy z lat 80tych i 90tych jak Lato białej wody czy Goonies.

s83

     Natomiast potem jak u Alfreda Od Grozy, napięcie już tylko rośnie. Nawet morały nie są tu podane nachalnie i sztampowo. Mało znani aktorzy (i dobrze zagrane role) dodatkowo sprawiają, że człowiek bardziej wsiąka w historię. Dorzućmy do tego jeszcze świetne zdjęcia i sporo humoru (ostateczna wersja filmu na napisach – miazga). Dawno, naprawdę dawno nie widziałem tak dobrego filmu przygodowego. Napisałbym, że filmu dla najmłodszych, ale to nie jest film dla najmłodszych. Może obraz J.J. Abramsa po prostu trafił u mnie na dobry dzień, ale bawiłem się przednio i dostaje ode mnie żelazne osiem. Podobał mi się bardziej niż E.T.! Żaba Poleca!

s82

Comments

comments