Luźno oparta o Dumasa wersja, przy której ta z 1993, z Charlie Sheenem to oskarowy klasyk. Scenariusz pisał podniecony czternastolatek, którego nie ograniczały realia epoki, a fantazja. Nieograniczona. Z latającym statkami, scenami z Mission: Impossible i Ocean’s Eleven. Do tego humor na poziomie kopania w dupę grubego jegomościa. Pewnie mając dziesięć lat świetnie bym się bawił. Połączenie Zmierzchu i historii D’Artagnana w absurdalnym klimacie. Nie polecam. Śmierdząca kupka. No i te smutne, syzyfowe próby pokazania, że Mila Jovovich ma biust…

tm3d

Comments

comments