Jedynkę lubię, dwójkę ubóstwiam. Dlatego trójkę odbieram jako siarczystego plaskacza wymierzonego mi przez rządnych mamony twórców i producentów. Nie ma tu niczego z poprzednich odsłon. Humor wzięto chyba z najsłabszych filmów z Adamem Sandlerem. W dodatku zwierzęta dużo bardziej uczłowieczono niż poprzednio. Jakby tego było mało, słownictwo typu “morda” czy “głupi ćwok” każe mi się zastanawiać czy to na pewno bajka dla dzieci? Bo przecież przy całym swoim puszczaniu oka do dorosłych widzów, poprzednie części nadal były fajną opowieścią dla maluchów. Trzecia część jest toporna, przekombinowana, nudna i nie śmieszy za grosz. Dosłownie kilka momentów mnie lekko rozbawiło i tylko dlatego nie dam (jescze) niższej oceny. Nawet spin-offowy serial z pingwinami jest pięć razy lepszy od tego potworka. Nie polecam nikomu, fanom poprzednich części w szczególności.

madagaskar600144232020130703071935

Comments

comments