Dzień świra to pełna dycha. Najlepszy film Koterskiego. Nic tam nie jest przesadzone, taka właśnie jest rzeczywistość, nie będę tu przytaczał przykładów, ale połowę filmowych sytuacji ( w tramwaju czy w PKP) przeżyłem sam. Bardzo podobnych lub podobnie śmiesznie-niewiarygodnych i żenująco-porażających. Genialna rola Kondrata, genialne dialogi. Genialne sceny. Rzekłem.

zabimokiemblank

Comments

comments